Spośród polskich laureatów literackiej Nagrody Nobla najbardziej znana jest dwójka ostatnich: Wisława Szymborska (1996) i Olga Tokarczuk (2019). Warto jednak przypomnieć, że dokładnie 100 lat temu, w roku 1924 nagrodę tę otrzymał Władysław Reymont, za czterotomową powieść Chłopi, opisującą losy mieszkańców polskiej wsi u schyłku 19 wieku, wyprzedzając tym samym Tomasa Manna, Bernarda Shaw i Tomasa Hardy’ego. W ubiegłym roku zaś powstał niezwykły film pod tym samym tytułem, oparty na motywach powieści, który już niedługo będzie można obejrzeć podczas tegorocznego Kaboom Animation Festival.
Komitet Noblowski docenił powieść między innymi za spójny i wnikliwy opis chłopskiego życia, zwyczajów, kultury materialnej i duchowej. Podział na cztery tomy, z których każdy zatytułowany jest nazwą innej pory roku podkreśla nierozerwalną relację bohaterów z rytmem natury, ale przeżywane przez nich dramaty i emocje mają charakter uniwersalny. Osadzenie akcji w małej, mazowieckiej wsi daje pretekst do ukazania jej specyfiki, jednak podobna historia, o hermetycznej społeczności, o pięknej, nieszczęśliwej dziewczynie i jej zakazanej miłości do własnego pasierba, o wymuszonym małżeństwie i jego skutkach, mogłaby równie dobrze wydarzyć się w innym miejscu. Albo w innym czasie, bo w powieści Reymonta nie ma właściwie odniesień do wydarzeń historycznych, które pomogłyby umieścić ją precyzyjnie na osi czasu. Nie ma też ideologii, krytyki społecznej czy opowiadania się za jakimkolwiek światopoglądem, mimo to w oczywisty sposób powieść zawsze budziła aprobatę 20-wiecznych środowisk lewicowych, choćby ze względu na wybór chłopstwa jako zbiorowego bohatera.
Chłopi to doskonała literatura, nic więc dziwnego, że sięgnęli po nią współcześni artyści. Tym bardziej, że dzisiejsi czytelnicy odnajdują w powieści elementy krytyki patriarchatu i odrzucenie pozornej sprawiedliwości, wymierzanej w oparciu o zbiorowy gniew.
W 2023 roku powstał film, wprawdzie z udziałem aktorów, ale w post produkcji każda klatka została ręcznie podmalowana, tworząc efekt filmu animowanego. Ci sami twórcy, Dorota Kobiela i Hugh Welchman, zastosowali podobną technikę w filmie Loving Vincent (2017), zdobywając Oskarową nominację w kategorii dla najlepszego filmu animowanego, a ich film Chłopi również był mocnym kandydatem do nominacji w ubiegłym roku.
W tworzeniu zdjęć twórcy inspirowali się polskim malarstwem rodzajowym z przełomu 19 i 20 wieku (Józef Chełmoński, Ferdynand Ruszczyc, Leon Wyczółkowski). To film przejmujący nie tylko wizualnie, ale i muzycznie. Ścieżkę dźwiękową, napisał młody artysta, Łukasz L.U.C. Rostkowski, wielokrotnie nagradzany kompozytor, producent muzyczny, autor widowisk multimedialnych, programów telewizyjnych i projektów filmowych, a wykonanie powierzono założonej przez niego w 2015 roku Rebel Babel Film Orchestra. Orkiestra znana jest z niekonwencjonalnych muzycznych rozwiązań, przekraczania granic i łączenia wielu gatunków. Z ich współpracy powstała niezwykła antologia słowiańskiej muzyki ludowej, sięgająca po motywy z utworów nie tylko polskich, ale też serbskich, białoruskich, ukraińskich, litewskich czy bułgarskich. W nagraniu wzięli udział, muzycy głęboko zaangażowani w badania nad polską muzyką folkową z wykorzystaniem tradycyjnych instrumentów, ale przy zachowaniu współcześnie brzmiących aranżacji. To więcej niż muzyka; to podróż przez kulturę, historię i niczym nie ograniczoną kreatywność – zapewniają twórcy.
Film będzie wyświetlany w ramach Kaboom Animation Festival, a na koncert Rebel Babel Film Orchestra zapraszamy po projekcji filmu, w piątek 12 kwietnia, o godzinie 21.30.
Po zakończeniu Festiwalu film będzie można obejrzeć w holenderskich kinach.
Monika Gimblett


